31 stycznia 2013
30 stycznia 2013
29 stycznia 2013
28 stycznia 2013
27 stycznia 2013
dzień 27. Lśnienie.
Pismo Święte z 1868 roku.
Najpierw ktoś zdarł skórzane obicie z drewnianej okładki,
a później suszył rośliny do zielnika.
26 stycznia 2013
dzień 26. Niemożliwe.
Droga nad ulubione jezioro, po raz pierwszy pokonana zimą.
Wszystko wygląda zupełnie inaczej niż w upalne, letnie dni:)
25 stycznia 2013
23 stycznia 2013
22 stycznia 2013
21 stycznia 2013
20 stycznia 2013
19 stycznia 2013
18 stycznia 2013
17 stycznia 2013
16 stycznia 2013
15 stycznia 2013
14 stycznia 2013
13 stycznia 2013
12 stycznia 2013
11 stycznia 2013
10 stycznia 2013
9 stycznia 2013
8 stycznia 2013
7 stycznia 2013
dzień 7. Tęcza
Powszechnie wiadomo, że poniedziałki są złe.
Jedyne co przykuło moją uwagę w ten zimny dzień to tęczowe lampki.
Trochę mi smutno, że ten blog wypada póki co tak bardzo żałośnie,
ale "wyzwanie" to bardzo dobra nazwa akcji.
Nie spodziewałam się, że będzie aż tak ciężko.
6 stycznia 2013
5 stycznia 2013
dzień 5. Eksperyment
Rozmyte krawędzie dzięki kosmetycznej wazelinie,
rozsmarowanej na szkle obiektywu:)
Jedyne zdjęcie jakie mam na dziś to zwykły test tej metody,
która po dopracowaniu może dać naprawdę niezły efekt.
4 stycznia 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


